Torebeczki/ Cute Gatherer Crossbody Bag

Crossbody Bag Wee Wander 1

Rzutem na taśmę, tuż przed Bożym Narodzeniem, postanowiłam uszyć dla dziewczynek torebki. Cztery dziewczynki, cztery torebki, ten sam wzór i różne tkaniny. Wzór jest dziełem mistrzyni – Anny Graham. Jak zwykle wszystko przedstawione w czytelny sposób, poszczególne części schodzą się w punkt.

Crossbody Bag Wee Wander 2

Torebki nie są wcale małe (25x23cm) – a rozmiar klapy pozwala na umieszczenie tam szczególnego fragmentu tkaniny (fussy cut w języku ;). W dwóch pierwszych zdecydowałam się wykorzystać fragmenty panelu z kolekcji Wee Wander Sary Jane z dziewczynkami łowiącymi świetliki. Na główną część torebki bardzo dobrze sprawiły się tkaniny Free Spirit (łososiowe kostki) i Exclusively Quilters (czerwone groszki).


That was real last minute job. Just few days before Christmas I decided to sew four crossbody bags for girls as a gifts. Four girls, four bags, the same pattern and different fabrics. And perfectly composed pattern by talented Anna Graham.

Bags are not as small as I tought (10×9 inches) and the flap is perfect for fussy cut. That is what I’ve done – for first two I chose girls from Wee Wander panel by Sarah Jane. For main piece I picked out some FreeSpirit (salmon cubes) and Exclusively Quilters (red dots).Crossbody Bag Hello Bear 1Trzecia sztuka przewidziana dla najmłodszej panny została ozdobiona sarenkami z tkaniny z kolekcji Hello, Bear! (Bonnie Christine dla Art Gallery Fabric, oczywiście). Do tego idealnie pasowała tkanina Cloud9 z kolekcji (sprzed 5 lat!) Across the Pond.

Crossbody Bag Bugs

Czwarta sztuka załapała się już tylko na jedno zdjęcie, w dodatku bez paska (ostatecznie czerwony, ale w czasie robienia zdjęć decyzje dopiero zapadały ;).

Bardzo podobają mi się zapięcia z bolcem i paseczkiem ze skóry. W jednej z torebek, ze względu na wzór na klapie  zdecydowałam się jednak na zapięcie magnetyczne.

Zastanawiam się nad piątym egzemplarzem dla siebie 🙂

Miłego dnia!

MajaCrossbody Bag Hello Bear 2


Third bag for youngest is decorated with Bonnie Christine’s Does from Hello, Bear! (AGF ). I added Cloud9’s Across the Pond in pumpkin for the main piece.

Fourth one (one picture only) finally got red stripe (done after photo shooting 🙂

I like this button stud closure paired with leather stripe. One bag has magnetic snap – it looked better without leather stripe.

And now it is time for fifth one. Just for me!

Have a nice day!

Maja

 

 

Reklamy

#21 Cześć chłopaku – skończony kocyk/ Hello boy a finished quilt

Hello Boy Quilt top

Hura! Chłopak już jest, w związku z tym pokazuję koc. Jak już wspomniałam wcześniej punktem wyjścia do tego patchworku, był stworzony dużo wcześniej zestaw. Oczywiście nie obyło się bez zmian – kilku tkanin się pozbyłam (błękitów), dużo więcej za to dodałam (całą garść musztardowych, sporo turkusów, oraz różowe i turkusowe koto-tygrysy).


Hurray! The boy has arrived, time to show his quilt. As I mentioned before I used this fat quarter bundle as a base for the quilt. I did some changes: some fabrics are gone (blue), much more been added (mustard, turquoise, and those fantastic tiger-cats in pink and turquoise).

Hello Boy Quilt top-detail

Na wzór kocyka złożyła się kompozycja kwadratów, trójkątów z połówek kwadratów oraz klepsydr. To podstawowe bloki, które dają nieskończenie wiele kombinacji. W zasadzie można nie wychodzić poza te trzy wzory i za każdym razem tworzyć inny patchwork.


The pattern consist of squares, half triangle squares and hourglasses. These are basis blocks, which can be arranged in so many ways. Using those three, you could create tons of different patterns…

Hello Boy Quilt top-detail 2

Jestem bardzo zadowolona z efektu. Jest w nim też to, co w całej tej zabawie z szyciem lubię najbardziej – w zależności od dystansu jaki dzieli cię od kocyka, widoczne stają się inne jego elementy. Co innego skupia wzrok.

Pikowanie. Chciałam wykonać jedynie prawie proste, szyte z niedużym dystansem linie. Bardzo podoba mi się efekt jaki daje tak gęste pikowanie. Ale oczywiście w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i przeszyłam kocyk liniami równoległymi do przekątnych wzoru – krótko mówiąc, w moje ukochane romby 😉

Pikowanie podkreśla wzór, myślę, że to był dobry wybór. Ale następny quilt będzie pikowany inaczej (trzymam kciuki).


I am very pleased how it looks. Some patterns are visible from the distance, some things can be seen when you are closer.
Quilting. I was going to do straight lines, quite dense. I have seen it so many times and I really like it. Love the effect, the way the fabrics change.
I had it all planned … and changed my mind 😉 Quilting lines echoes the pattern, and runs diagonally. Good decision, I think. Now quilting follows the pattern. I will try lines next time (fingers crossed).

Hello Boy Quilt back

Tył kocyka to czarne kropeczki na białym tle i wilki (te od Czerwonego Kapturka) na boskim, musztardowym tle. Lamówka z ulubionych dachówek z AGF (co ja zrobię jak się ta limitowana kolekcja skończy!).


For the back I used black dots on white, and some adorable wolves (those from Red Riding Hood ) on mustard. Binding from my favourite NeighborHoods from AGF’s Jungle Ave.


Kocyk składa się z 99 bloków

Cały kocyk ma 88x106cm (34,5 x 42 cale).

Tkaniny, wypełnienie i nici bawełniane.


There are 99 blocks

Quilt measures 34,5 x 42 inches

Cotton batting and thread

Hello Boy Quilt wolves

Miłego wekendu, Maja

Have a nice weekend, Maja

Edit:

Zupełnie zapomniałam, że to moja druga (z sześciu na liście) skończona praca z cyklu: Skończmy to razem z Adrianne! A zatem #6 odhaczony 🙂

I totally forgot, that Hello Boy Quilt is #6 on my Finish Along with Adrianne list! Hooray!

8f7f1-2015falbutton200

Leśni przyjaciele gotowi

P12-1

Kocyk gotowy, mam nadzieję, że jest już u malutkiego właściciela. Przepikowany w linie: kilka w szwie, kilka obok.

P12-3

W środku bawełna, nici Aurifil. A lamówka w beżowy zygzaczek – tym razem czarno – biała lamówka zupełnie nie zadziałała.

P12-2

Kocyk wyszedł dość spory, prawie kwadrat o bokach 90 cm z małymi haczykami. Bardzo miłe, szybkie i odprężające zajęcie. Aha – tył z ponadczasowej tkaniny z pisanymi liczbami z Ikei (tylko na zdjęcia się nie załapała).

P12-4Wszystkiego dobrego J!

Leśni przyjaciele, z cyklu: praca wre

Udało mi się złapać chwilę i usiąść przy maszynie. Tym razem na warsztat poszedł kocyk dla chłopczyka – czytaj: odpoczywamy od różu 😉

PW 2-1

Użyłam zachomikowanej tkaniny Camelot Cottons – w śliczne leśne zwierzaki.

PW 2-2

I po raz pierwszy zszyłam bloki we wzór log cabin (występujący również pod nazwą: courthouse steps – czy ja się w tym kiedyś połapię?). Następnym razem spróbuję zszyć cieńsze paseczki.

Użyłam różnych tkanin są tu japońskie groszki, zielone Kony, zygzaki Northcott, kwiatko-listki AGF, słowem co miałam to zszywałam.

PW 2-3

Jeszcze tylko pikowanie i lamowanie…

Nareszcie!

P11-1

Trochę wiosny i radości w gąszczu wirusów i katarów. Udało mi się zjeść ciastko!

P11-2

Wybór tkanin pochodzi z niedawnej przeszłości, kiedy to jeszcze wydawało mi się, że kocyki z tkanin pochodzących z jednej kolekcji to wspaniałe i jedyne rozwiązanie 😉 Mija dopiero rok od kiedy zajęłam się szyciem patchworków, a tak bardzo zmieniło się moje podejście do ich komponowania, doboru tkanin. Ba! Zaczynam być wielką miłośniczką japońskich materiałów, na które jeszcze niedawno patrzyłam w przelocie. A właśnie dzięki Julce i jej ostatnim wpisom odkryłam bloga projektantki tkanin Ayumi Takahashi. Widziałam już jej nowe tkaniny w internecie – u szczęśliwych quilterek, które są takimi tkaninowymi oblatywaczami 😉

No i niestety zawędrowałam do (na?) etsy. Ech…

Ale wracając do kocyka. Wyszedł całkiem spory 100x124cm.

P11-3

Przód jest głównie z tkanin Kaufmana (Urban zoologie oraz Remix, plus żółte kropki i owale) – co właśnie świetnie pokazuje moje historyczne i histeryczne trzymanie się kolekcji 😉 Tył z fuksjowego Metro Living.

P11-4

Teraz zrobiłabym to oczywiście zuuupełnie inaczej, ale bardzo chciałam coś uszyć a trójkąty tylko na to czekały…

P11-5

Poza tym Mikro rośnie, a to właśnie z myślą o niej te zwierzątka. Za chwilę wyrośnie i nie da się jej niczego słodkiego i dziecinnego wcisnąć 🙂

Kończąc przydługą wypowiedź (ale tak to jest, jak się wraca po miesiącu!):

Trójkocyk,

100×125 cm

tkaniny: Urban Zoologie, Remix, Metro Living

lamówka (ukochana z serii Jungle Ave z AGF, zostały mi tylko marne resztki… )

wypełnienie bawełna

nici – mój debiut – Aurifil białe, bawełniane od Karoliny – wspaniałe, prawdę piszą w internecie 😉

P11-6

A jednak miniquilt

SNB 5-1

Plany na sarenki za choinkami były przeróżne – ostatecznie stanęło na miniquilcie. Bardzo mini 😉 To jest urodzinowy prezent dla małej damy, mam nadzieję, że spodoba się jej kryształowa bombka w kształcie serduszka powieszona na jednym z drzewek…

SNB 5-3

Ponieważ tło jest wypełnione po brzegi, postanowiłam tylko delikatnie przepikować – zaznaczyć listki, ptaszki i sarenki oczywiście.

SNB 5-2

SNB 5-4

Do tego różowa lamówka i gotowe. Można szukać echa w lesie, albo kwiatu paproci (ale to dopiero za pół roku…).SNB 5-5

Dala z bliska

SNB 4-1

Skończyłam. Trójkąty które powiedziały mi, że tylko one polubią się z konikiem Dala Julianny, okazały się niezłym zgryzem (to szycie materiału ciętego ze skosu…). Za to bardzo lubię kolory, i ten błękit uciekający z uzdy…

SNB 4-3

Niewątpliwie trójkąty mnie pociągają i będę się z nimi jeszcze mocować (co mi przypomina o czekającym trójkątnym ciastku).

Szukając odpowiedniej tkaniny na środek, wpadłam na różowe kropki i od razu zrobiło się weselej. I może lżej nawet: esy-floresy wyraźnie odmłodniały.

SNB 4-2

Pojemnik jest oczywiście wzmocniony sztywnikiem. Można w nim ukryć sporo skarbów, albo świątecznych prezentów.

SNB 4-4Wyprowadziłam konika na balkon 🙂

SNB 4-5

Oczywiście zgłaszam konika do Last Minute Sampler QAL’a.