#21 Cześć chłopaku – skończony kocyk/ Hello boy a finished quilt

Hello Boy Quilt top

Hura! Chłopak już jest, w związku z tym pokazuję koc. Jak już wspomniałam wcześniej punktem wyjścia do tego patchworku, był stworzony dużo wcześniej zestaw. Oczywiście nie obyło się bez zmian – kilku tkanin się pozbyłam (błękitów), dużo więcej za to dodałam (całą garść musztardowych, sporo turkusów, oraz różowe i turkusowe koto-tygrysy).


Hurray! The boy has arrived, time to show his quilt. As I mentioned before I used this fat quarter bundle as a base for the quilt. I did some changes: some fabrics are gone (blue), much more been added (mustard, turquoise, and those fantastic tiger-cats in pink and turquoise).

Hello Boy Quilt top-detail

Na wzór kocyka złożyła się kompozycja kwadratów, trójkątów z połówek kwadratów oraz klepsydr. To podstawowe bloki, które dają nieskończenie wiele kombinacji. W zasadzie można nie wychodzić poza te trzy wzory i za każdym razem tworzyć inny patchwork.


The pattern consist of squares, half triangle squares and hourglasses. These are basis blocks, which can be arranged in so many ways. Using those three, you could create tons of different patterns…

Hello Boy Quilt top-detail 2

Jestem bardzo zadowolona z efektu. Jest w nim też to, co w całej tej zabawie z szyciem lubię najbardziej – w zależności od dystansu jaki dzieli cię od kocyka, widoczne stają się inne jego elementy. Co innego skupia wzrok.

Pikowanie. Chciałam wykonać jedynie prawie proste, szyte z niedużym dystansem linie. Bardzo podoba mi się efekt jaki daje tak gęste pikowanie. Ale oczywiście w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i przeszyłam kocyk liniami równoległymi do przekątnych wzoru – krótko mówiąc, w moje ukochane romby 😉

Pikowanie podkreśla wzór, myślę, że to był dobry wybór. Ale następny quilt będzie pikowany inaczej (trzymam kciuki).


I am very pleased how it looks. Some patterns are visible from the distance, some things can be seen when you are closer.
Quilting. I was going to do straight lines, quite dense. I have seen it so many times and I really like it. Love the effect, the way the fabrics change.
I had it all planned … and changed my mind 😉 Quilting lines echoes the pattern, and runs diagonally. Good decision, I think. Now quilting follows the pattern. I will try lines next time (fingers crossed).

Hello Boy Quilt back

Tył kocyka to czarne kropeczki na białym tle i wilki (te od Czerwonego Kapturka) na boskim, musztardowym tle. Lamówka z ulubionych dachówek z AGF (co ja zrobię jak się ta limitowana kolekcja skończy!).


For the back I used black dots on white, and some adorable wolves (those from Red Riding Hood ) on mustard. Binding from my favourite NeighborHoods from AGF’s Jungle Ave.


Kocyk składa się z 99 bloków

Cały kocyk ma 88x106cm (34,5 x 42 cale).

Tkaniny, wypełnienie i nici bawełniane.


There are 99 blocks

Quilt measures 34,5 x 42 inches

Cotton batting and thread

Hello Boy Quilt wolves

Miłego wekendu, Maja

Have a nice weekend, Maja

Edit:

Zupełnie zapomniałam, że to moja druga (z sześciu na liście) skończona praca z cyklu: Skończmy to razem z Adrianne! A zatem #6 odhaczony 🙂

I totally forgot, that Hello Boy Quilt is #6 on my Finish Along with Adrianne list! Hooray!

8f7f1-2015falbutton200

Reklamy

#17 Morska przygoda/ #17 Out on the sea quilt

P17-1 Out on the sea quilt

Napisałam wcześniej, że to kołdra dla pirata. Teraz wydaje mi się, że raczej dla kapitana! Zabawa z szyciem trochę się przedłużyła, choć samo szycie szło sprawnie – tylko te dłuuugie przerwy… W środku dwa żaglowce – kilka trójkątów z kwadratów (HST), kilka prostokątów, popularny i bardzo ładny blok. Obramowanie z bloków uszytych na wzór kodów flagowych.  Wszystko na pięknym granatowym w białe groszki tle (polska tkanina z Ładnych tkanin, podobnie jak tył w białe kotwice na granatowym i lamówka w paseczki). Flagi uszyłam z tkanin Ditte i żółtej Kony, na żaglowcach jest mój ulubiony paskowo – kropkowy miks.

P17-2 Out on the sea quilt

I wrote once that this is a quilt for a pirate. Now I am thinking, that it is captain’s! It took me awhile to finish this quilt: sewing was nice and easy, but those gaps between sewing…

There are two sail boats in the middle – few half square triangles (HST), rectangles and here they are: popular and nice blocks. For borders I made blocks based on single-flag signals. All of these is bathed in beautiful white dotted navy fabric (this one and another navy with white anchors used for backing, and stripes used for binding, are made in Poland and I have bought it in on-line shop Ładne tkaniny). For flags  I  have used Ditte from Ikea and yellow Kona Cotton, boats are made of bunch of dotted ans striped fabrics.

P17-3 Out on the sea quilt

Chciałam, żeby narzuta była puchata, więc tym razem w środku znalazło się silikonowe wypełnienie. Rozmiary kołdry, ocieplina nie były łatwymi partnerami przy przyszywaniu lamówki. Ale udało się!

P17-4 Out on the sea quilt

It supposed to be a cosy quilt, that is why I used silicone batting. Because of size and batting, binding this navy treasure was not a piece of cake, but I have made it!

Mój pierwszy tak duży format

Cały kocyk ma 146x212cm (57 1/2 x  83 1/2 cale).

Wszystkie tkaniny bawełniane

Wypełnienie silikonowe

Quilt measures 57 1/2 x  83 1/2 inches

All cotton fabrics

Silicone batting

P17-5 Out on the sea quilt

Niniejszym odhaczam pozycję #4 na liście 2015 Skończmy to razem.

This is number 4 assignment on my 2015 Finish A Long list!

Podłączam się też po raz drugi do zabawy pod tytułem Hello Sunshine na blogu Quilts my way. Ponownie niebiesko .

I am linking this up to Quilts my Way’s Hello Sunshine. Blue again.

Leśni przyjaciele gotowi

P12-1

Kocyk gotowy, mam nadzieję, że jest już u malutkiego właściciela. Przepikowany w linie: kilka w szwie, kilka obok.

P12-3

W środku bawełna, nici Aurifil. A lamówka w beżowy zygzaczek – tym razem czarno – biała lamówka zupełnie nie zadziałała.

P12-2

Kocyk wyszedł dość spory, prawie kwadrat o bokach 90 cm z małymi haczykami. Bardzo miłe, szybkie i odprężające zajęcie. Aha – tył z ponadczasowej tkaniny z pisanymi liczbami z Ikei (tylko na zdjęcia się nie załapała).

P12-4Wszystkiego dobrego J!

Leśni przyjaciele, z cyklu: praca wre

Udało mi się złapać chwilę i usiąść przy maszynie. Tym razem na warsztat poszedł kocyk dla chłopczyka – czytaj: odpoczywamy od różu 😉

PW 2-1

Użyłam zachomikowanej tkaniny Camelot Cottons – w śliczne leśne zwierzaki.

PW 2-2

I po raz pierwszy zszyłam bloki we wzór log cabin (występujący również pod nazwą: courthouse steps – czy ja się w tym kiedyś połapię?). Następnym razem spróbuję zszyć cieńsze paseczki.

Użyłam różnych tkanin są tu japońskie groszki, zielone Kony, zygzaki Northcott, kwiatko-listki AGF, słowem co miałam to zszywałam.

PW 2-3

Jeszcze tylko pikowanie i lamowanie…

Dla bobasa w wielkim mieście #9

P 9-1

Trójkąty i kwadraty. Miasto i słonie. Szare kropeczki.

P 9-2

Tak w skrócie można go opisać. Patchwork składa się z trzech kolorów Kona Cotton: turkusowego (turquoise), szarego (iron) i złamanego białego (snow). Z drugiej strony fantastyczna tkanina Art Gallery: słonie, sylwety budynków, chmury. Mimo iż to amerykański wyrób, spostrzegawcze osoby dopatrzyły się wśród budynków konturów wrocławskiej katedry…

P 9-3

Lamówka w kropeczki, nie mogło być inaczej (Spot On).

Kocyk ma 80x100cm.

Mam nadzieję, że będzie wiernym i lubianym towarzyszem dla maluszka.

P 9-4

Jesienny kocyk dla jesiennego chłopaka #7

Nareszcie skończony! Utknęłam z nim na obszywaniu lamówką. Trochę czasu zajęło mi znalezienie tkaniny o jakiej gdzieś tam, podświadomie myślałam. Tym razem wybrałam ten sam, którego użyłam do kamizelki dla Makro (kolekcja Jungle Ave Art Gallery Fabrics). Ale, ale – zaczynam od lamówki  a co z resztą? Tym razem po raz pierwszy zabrałam się za jodełkę.

P 7-1

Wiedziałam już na szczęście, że trójkąty uzyskuje się po zszyciu kwadratów. Poszło w miarę gładko. Wyciągnęłam tez kolejną naukę o dokładności, o docisku stopki… Używałam nowego bawełnianego wypełnienia ze sklepu B-craft – jestem z niego bardzo zadowolona, fajnie się pikuje, kocyk jest miękki i lekki.

P 7-2

Jodełkę uszyłam z gładkich tkanin, dopasowanych do wzoru z drugiej strony kocyka: kolejny raz z kolekcji Zoology Michael’a Miller’a (tym razem Dirt, piękna nazwa :). Lekko przepikowałam, dodałam wspomnianą na początku lamówkę i gotowe. Wyszedł ciepło jesienny patchwork dla niespełna miesięcznego malucha.

P 7-3

Morska przygoda #6

Mój pierwszy panel. Kiedy zamawiałam tkaniny, nie wiedziałam jeszcze, jakiej płci jest Mikro.  Bardzo spodobał mi się prosty graficznie żaglowiec – choć sama z żeglarstwem niewiele niestety mam wspólnego. Co najwyżej w formie balastu.P 6-1 Ahoy

Kolory są piękne, nasycone. Do tego groszki na krwistoczerwonym (groszki, nie da się ukryć mają u mnie wysoką, medalową pozycję) i mini koła ratunkowe. I przepikowane „na okrągło”. Nie obyło się bez problemów z tym pikowaniem. Nie ma co, musiałam trochę Ameryki poodkrywać. Teraz jestem mądrzejsza, co do takiego jednokierunkowego szycia.

P 6-3

A po drugiej stronie wieloryby i cała reszta marynistycznych wzorków. Wszystko razem czeka na właściciela – muszę znaleźć jakiegoś małego wodniaka…

P 6-2