Nowy Rok/ A whole New Year

FWJoy

Staram się nie robić żadnych planów na zaczynający się nadchodzący rok. Większym przełomem wydaje się być koniec lata, początek jesieni. Dlatego przeczekałam noworoczne zamieszanie i wracam bezpieczna, po marszu trzech króli.

Koniec ubiegłego roku okazał się być bardzo miły. Kolejny raz wzięłam udział w corocznym konkursie sklepu Craftfabric. Fioletowa torebka z gwiazdą wskoczyła na podium!

Nieco wcześniej przyszła też przesyłka ze Szczecina, z cukierkowymi nićmi Aurifil, wygranymi u Karoliny. Do niedawna jeszcze trzymałam je w oryginalnej folii. Tak właśnie mam – zawsze zwlekam z otwarciem miłej przesyłki, trzymam ile się da w opakowaniu. Śmiesznie.

Aurifil

Mniej więcej w tym samym czasie dotarły do mnie tkaniny z  Shabby Fabric, sklepu do którego wylosowałam kupon.

Postawiłam na tkaniny dobre na tło do planowanych patchworków, oraz kilka uroczych i kolorowych idealnych do dziecięcych kocyków.

SF Bundle


I am not good at making new year’s resolutions. Mostly because I think that there is a bigger change and it is when Summer is gone and Autumn arrives. That’s real change for me. That’s why I sat quietly whole week and now I am back safe.

The end of 2015 was so lucky! I took part in Craftfabric’s contest and won first prize (with my Star Tote)!

A few days before I received beautiful package from Szczecin from Karolina. Inside the envelope were waiting candy-colored Aurifil threads. I kept it in original package for a while. That’s my thing: I always keep nice packages unopened for a while. Cherish the moment 😉 Funny isn’t it?

Third good news was carefully packed inside another envelope. This one was from Shabby Fabric. I had a coupon and I could treat myself a little. I bought some low volume prints, and delightful flower charm pack from Lecien. And a little bit more 😉


Pomimo mojej noworocznej, antyprzełomowej postawy nie da się ukryć, że to czas sprzyjający do rozpoczynania nowych zadań.

A zatem:

the-bee-hive-seriesZradością wskoczyłam do Międzynarodowego Roju Pszczół! Alyce z Blossom Heart Quilts po raz drugi zorganizowała zabawę polegającą na comiesięcznym szyciu zadanego bloku (wybranego z listy). W grupie jest nas dwanaście, każda będzie Królową Pszczół przez jeden miesiąc i wtedy też wybierze swój blok. Alyce planowała, że uda się stworzyć grupy kontynentalnie, ale okazało się, że europejskich pszczół brakło 😉 Dzięki czemu jest większy miks i są z nami dziewczyny z Ameryki Południowej i Północnej 🙂

Pierwszy blok dla Jenn, już się gotuje. Pocięty, czeka na zszycie.

Ponadto w tym roku jeśli dotrzymam tempa powinnam skończyć koc z bloków Żony Farmera. Przynajmniej wierzch – przynajmniej, ponieważ zakładam, że pikuję to ręcznie…

A trzecia akcja to wspólne szycie koca z trójkątów ze wspomniana już Alyce. A co! Nie dam rady?

Fiu. Tyle. Czyli jak mawia Micro: mama śije?

Dobrego!


Farmers Wife Blocks


I said about my no-new-year’s-resolutions feelings but still there are things that starts from January.

So.

I am proudly one of the Bees of The BeeHive. There are 12 bees in Swarm. Each month one of us become a Queen Bee who chooses her block. All of us has to sew block and send it to The Queen. And here she has her own, beautiful, varied quilt top. The whole BeeHive idea was created and is hosted by Alyce. European group didn’t manage to achieve 12 bees (as Alyce had assumed), that is why we are happy, intercontinental team with girls from North and South America!

My first block for Jenn is almost ready. Cut and ready to sew.

I am going to finish my Farmer’s Wife Sampler Quilt as well. No time to lose!

And third sew along, with Alyce (again!) is all about sewing HSTs. I am so excited!

Phew. That’s all for now.

 

Happy NY!

Reklamy

5 thoughts on “Nowy Rok/ A whole New Year

  1. Trzymam kciuki za te zaplanowane projekty jak i te, które wpadną w trakcie roku (bo nie wierzę że nic więcej nie zawładnie Twoją maszyną do szycia :))
    Śliczną masz Żonę i taką zupełnie inną przez te żywe kolory 🙂
    Powodzenia
    Kamila

    Polubienie

  2. Patrząc na miniony rok i Twoją galerię Maju, to pewnie jeszcze wiele innych rzeczy zobaczymy oprócz tych zaplanowanych 🙂 Żona… nie wiem, czy nazwałabym ją żoną. Ta kolorystyka sprawia, że chyba nazwałabym ją „Kochanką” 😉 Ciekawa jestem, jaka będzie w grudniu 🙂 Trzymam kciuki.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s