Początek i #1

Od czegoś muszę w końcu zacząć. W końcu, ponieważ odwlekam tę chwilę już od pewnego czasu, wymigując się na wszelkie sposoby. Zatem pierwszy patchwork w życiu. Usiadłam i uszyłam. Dla dziecka (własnego) płci nieznanej  (wtedy jeszcze). Jestem z niego dumna, choć po kilku miesiącach śledzenia blogów doświadczonych paczłorkowiczów wiem, że są lepsze i prostsze sposoby na pasowanie skrawków, czy przyszywanie lamówki.

nr 1-1

Kocyk nieduży – 70x100cm, uszyty z tkanin Michael Miller: Zoology orchid plus limonkowe kropki. Spód to flanelka, po intensywnym, paromiesięcznym używaniu wygląda tak:

nr 1-4

Już się nam trochę opatrzył, ale w końcu to pierwsza próba, doprowadzona do końca.

nr 1-2

Reklamy

2 thoughts on “Początek i #1

    • Właśnie to uwielbiam w patchworku i szyciu w ogóle: o ile nie zawsze możemy otaczać się kolorami, o tyle świat tkanin zawsze to zapewnia 🙂 A jeśli jeszcze są to materiały dla dzieci…
      Bardzo się cieszę, że ten mój świat podoba się także Tobie.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s